Zamknij [x]
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookie z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki
Więcej informacji można znaleźć w Polityce prywatności i wykorzystywania plików cookies w serwisie

UOKiK - Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Powiększ czcionkęPomniejsz czcionkęWersja z wysokim kontrastemWersja tekstowaWersja tekstowaKanał RSSPobierz kod QREnglish version

Tu jesteś: Strona główna > Urząd > Informacje ogólne > Wydarzenia, komentarze

Kontrola koncentracji - zbędny wymysł czy niezbędne narzędzie w rękach państwa?

< poprzedni | następny > 15.07.2011

Kontrola koncentracji — zbędny wymysł czy niezbędne narzędzie w rękach państwa?

Fuzja, przejęcie, M&A, połączenie, transakcja — za pomocą tych pojęć określa się zjawisko koncentracji przedsiębiorców. O tym jak „płodny” i popularny jest to temat z pewnością wie każdy, kto na co dzień śledzi nagłówki w prasie ekonomicznej i gospodarczej. W krok za każdą inwestycją idą ogromne sumy pieniędzy, nie dziwi zatem fakt, że największe fuzje i przejęcia są w mediach szeroko komentowane. Choć mamy do czynienia z wolnym rynkiem, a przekształcenia podmiotów gospodarczych są wynikiem ich planów biznesowych, w całej Unii Europejskiej działają wyspecjalizowane organy regulacyjne, których celem jest blokowanie transakcji jednoznacznie szkodliwych dla rynku. Decyzje takie nie są łatwe — co pokazują wydarzenia ostatnich miesięcy — jednak w szczególnych, określonych prawem przypadkach konieczne. Wszystko w trosce o to, aby konkurencja na rynku nie została zachwiana, ponieważ konsekwencje jego silnego zmonopolizowania zawsze najdotkliwiej odczuwają najsłabsi uczestnicy rynku. Aby zrozumieć, dlaczego tak ważna jest kontrola koncentracji postanowiłam poświęcić ten tekst genezie kontroli koncentracji.  

Od czego wszystko się zaczęło?

Instytucjonalna ochrona konkurencji została wprowadzona po raz pierwszy w Ameryce Północnej pod koniec XIX w., jako reakcja na problemy gospodarcze pierwszego kryzysu gospodarczego doby industrializacji. Jak się wówczas okazało, pełna swoboda gospodarcza i doktryna liberalizmu — wbrew oczekiwaniom — nie zagwarantowały zachowania stanu doskonałej konkurencji, a doprowadziły do silnej koncentracji i kartelizacji gospodarki. W takich też okolicznościach przyjęto tzw. ustawę Shermana zakazującą monopolizacji handlu pod groźbą zastosowania sankcji prawno karnych, z karą pozbawienia wolności włącznie. 

Na kontynencie europejskim pierwszą regulacją chroniącą konkurencję była niemiecka ustawa kartelowa z 1923 r.Przyjęto ją w trudnych warunkach, bo w czasach niestabilnej sytuacji politycznej i gospodarczej, będącej następstwem I wojny światowej. W latach 1925-1937 regulacje dotyczące tej materii uchwalono kolejno w Szwecji, Norwegii, Polsce i Czechach oraz Jugosławii i Danii. Wszystkie systemy opierały się na założeniu, że prawo powinno służyć ochronie konkurencji. Właściwym instrumentem do osiągnięcia tego celu miała być administracyjna kontrola szkodliwych praktyk silnych gospodarczo podmiotów, nie zaś zakazywanie określonych rodzajów zachowań — jak przewidywało amerykańskie prawo antytrustowe.

Problemy gospodarcze Europy po 1945 r., tj. inflacja, niedobory produkcji, popyt znacznie przewyższający podaż, skłoniły rządy kolejnych państw do coraz większej ingerencji w gospodarkę, skoncentrowanej na ochronie rynku przed nadużywaniem przez przedsiębiorców ich silnej pozycji. Nadal jednak prawo nie przewidywało administracyjnej  kontroli koncentracji.  

Pierwsze próby uregulowania procesu koncentracji w Europie

Dopiero Traktat powołujący Europejską Wspólnotę Węgla i Stali z 1951 r., obok zakazu tworzenia karteli i nadużywania siły rynkowej przez przedsiębiorców, przewidywał kontrolę koncentracji. Rozwiązania te wdrożono z obawy przed polityczną siłą monopolistów mogącą zagrozić suwerenności nowo tworzonej Wspólnoty. Sformułowano wówczas m.in. obowiązek zgłaszania planowanych transakcji w celu uzyskania zgody do Wysokiej Władzy (poprzedniczki Komisji Europejskiej), której przyznano uprawnienie do zgłaszania rekomendacji niwelujących skutki nadużywania dominacji rynkowej przez przedsiębiorców. W przypadku złamania tych reguł sankcje — w postaci nakazu — nakładano na przedsiębiorców w porozumieniu z rządem właściwego państwa. Okazało się jednak, że przepisy te nie miały większego znaczenia praktycznego. Traktowane jako regulacje o charakterze branżowym — dotyczące rynków węgla i stali — stosowane były niezwykle rzadko. W konsekwencji, nie wywarły one istotnego wpływu na rozwój prawa konkurencji UE.

Kolejnym krokiem ku uregulowaniu ochrony konkurencji było przyjęcie Traktatu rzymskiego z 1957 r., który wprowadzał zakaz nadużywania pozycji dominującej oraz zawierania antykonkurencyjnych porozumień przez przedsiębiorców. Nie pojawił się w nim jednak obowiązek kontroli koncentracji, co w konsekwencji uniemożliwiło na kilka dziesięcioleci blokowanie na szczeblu europejskim fuzji i przejęć, wywołujących szkodliwe dla rynku skutki.

W tym samym czasie w Niemczech...

Mniej więcej w tym samym czasie niemiecki rząd z Ludwigiem Erhardem jako ministrem gospodarki na czele, opracował kompleksową ustawę antymonopolową. Miała ona zastąpić przyjętą tuż po wojnie w 1947 r. ustawę o dekartelizacji i dekoncentracji niemieckiej gospodarki. Nowe prawo — przyjęte w 1958 r. — zakazywało karteli oraz innych rodzajów praktyk ograniczających konkurencję. Ustawa powołała Federalny Urząd Kartelowy (Bundeskartellamt) jako niezależny organ antymonopolowy. Dopiero jednak praktyka orzecznicza po pierwszych 10 latach funkcjonowania organu uwidoczniła potrzebę rozszerzenia zakresu jego uprawnień. Stwierdzono wówczas, że rolą polityki konkurencji nie powinno być jedynie eliminowanie przejawów nadużywania siły podmiotów, ale zakazywanie koncentracji, które grożą tworzeniem monopoli. Pogląd ten był zgodny z aktualną koncepcją tzw. dynamicznej konkurencji. W konsekwencji „duża” nowelizacja niemieckiej ustawy antymonopolowej z 1973 r. objęła również wdrożenie przepisów o kontroli fuzji i przejęć.

Europejski apetyt na kontrolę koncentracji

Podobną potrzebę rozszerzenia kompetencji zasygnalizowała Komisja Europejska, uznana w 1962 r. za europejski organ antymonopolowy. Trafiła ona jednak ze swoim pomysłem na niesprzyjający okres polityczny, określany mianem czasu euro sklerozy, charakteryzujący się spowolnieniem procesu integracji europejskiej na skutek m.in. osłabienia koniunktury. Wobec braku woli politycznej po stronie rządów krajowych, KE w sukurs przyszedł określany motorem procesu integracji — Europejski Trybunał Sprawiedliwości. W sztandarowym orzeczeniu w sprawie Continental Can (1973 r.) — wbrew literalnemu brzmieniu przepisów Traktatu — przyznał Komisji kompetencję do zakazywania koncentracji mogących prowadzić do dominacji rynkowej. Jak pokazuje zatem historia dopiero praktyka zaczęła zmuszać organy do poszukiwania nowych rozwiązań, mających chronić rynek i działających na nim przedsiębiorców.

Pierwsza unijna „merger regulation”

Dyskusja polityczna na temat rozszerzenia kompetencji KE o kontrolę koncentracji przedsiębiorstw stała się możliwa dopiero po przyjęciu Jednolitego Aktu Europejskiego (1986 r.). Był to moment przełomowy dla zakończenia procesu budowy jednolitego rynku wewnętrznego. W tym czasie coraz większego znaczenia nabierała polityka konkurencji. Przyjęto wówczas pierwsze rozporządzenie (nr 4064/89) dotyczące kontroli koncentracji przedsiębiorców (tzw. merger regulation). Był to ostatni etap centralizacji systemu stosowania prawa antymonopolowego UE. Wszelkie kompetencje w regulowanym tu obszarze powierzono KE. Na przedsiębiorców planujących koncentracje, których łączne obroty przekraczały określone prawem progi, nałożono obowiązek ich zgłaszania. Zadaniem Komisji było natomiast przeprowadzenie oceny wpływu tych transakcji na rynek. Jeżeli wpływ ten był pozytywny lub neutralny wydawała decyzję uznającą daną koncentrację za zgodną ze wspólnym rynkiem. W przeciwnym wypadku, gdy zamierzanie łączenie mogło prowadzić do powstania lub umocnienia się pozycji dominującej, zakazywała ona koncentracji. Możliwe było również wydanie tzw. zgody warunkowej, jeżeli po spełnieniu określonych warunków transakcja nie generowałaby negatywnych skutków dla konkurencji.

Pierwszy zakaz koncentracji w UE

Pierwszy taki zakaz został wydany w 1991 r. na rynku transportu lotniczego i wywołał polityczną burzę, głównie z udziałem Francji i Włoch, których spółki były adresatami tego zakazu, ale także przełamał pewne tabu. W następnych latach Komisja sięgała po ten instrument jeszcze kilka razy, reagując adekwatnie do przedmiotu wpływających zgłoszeń koncentracyjnych.

Kontrola koncentracji w całej Unii

Kontrola fuzji i przejęć w krajach UE nabrała kształtu podobnego do obecnego dopiero w 2004 roku po przyjęciu obowiązującego do dziś rozporządzenia nr 139/2004. Mimo szeregu zmian, w europejskim systemie utrzymano zasadę, zgodnie z którą koncentracje o wymiarze wspólnotowym, jeśli przekroczone zostaną określone progi obrotowe, oceniane są wyłącznie przez Komisję. Jej zadaniem jest bowiem badanie skutków, które dana transakcja może wywołać na całym jednolitym rynku. Na poziomie krajowym działają natomiast organy ochrony konkurencji, których zadaniem jest badania skutków fuzji i przejęć na ich wewnętrznych rynkach.

Należy pamiętać, że nadrzędnym celem działań organów antymonopolowych jest interes publiczny, który w przypadku koncentracji odnosi się do zachowania istotnej dla gospodarki wolnorynkowej i demokratycznego systemu politycznego — konkurencyjnej struktury rynku. Ostatecznymi beneficjentami są konsumenci, którym gwarantuje ona prawo wyboru najkorzystniejszej — a nie na przykład jedynej dostępnej oferty.

Tekst przygotowany dla forbes.pl

Pliki do pobrania

 

Warto przeczytać

Niebezpieczne zabawki - kulki magnetyczne
Niebezpieczne zabawki - kulki magnetyczne

Przypadkowe połknięcie magnesów lub baterii jest coraz większym problemem wśród dzieci - rodzice powinni być świadomi tego ryzyka.   ...>

Kolejni naganiacze z zarzutami za promowanie systemów typu piramida
Kolejni naganiacze z zarzutami za promowanie systemów typu piramida

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny postawił zarzuty trzem przedsiębiorcom, którzy namawiali w internecie i podczas różnych wydarzeń do inwestowania w FutureNet, FutureAdPro lub przystępowania do sieci NetLeaders. ...>

Oferty-pułapki w sieci. Sprawdź, czy dasz się złapać
Oferty-pułapki w sieci. Sprawdź, czy dasz się złapać

Drugi laptop za darmo, wakacje życia na Zanzibarze, 6 tys. dolarów zarobku dziennie? Uważaj, oferty zbyt piękne przeważnie nie są prawdziwe.   ...>

Łańcuch dostaw żywności - nowe przepisy poprawią funkcjonowanie rynku
Łańcuch dostaw żywności - nowe przepisy poprawią funkcjonowanie rynku

UOKiK, Ministerstwo Rolnictwa i KOWR zaprezentowały planowane zmiany w obszarze przeciwdziałania nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi. ...>

Nowe etykiety energetyczne, prawo do naprawy - ważne zmiany od marca 2021 roku
Nowe etykiety energetyczne, prawo do naprawy - ważne zmiany od marca 2021 roku

Jak głośna będzie lodówka? Ile wody zużyje pralka? Te informacje znajdziesz na nowych etykietach energetycznych zamieszczanych na sprzęcie AGD i RTV.   ...>

Zmiany w prawie ochrony konkurencji
Zmiany w prawie ochrony konkurencji

Doprecyzowanie uprawnień dochodzeniowych Urzędu, ściślejsza współpraca organów antymonopolowych, zmiany w zakresie kar finansowych czy programie łagodzenia kar leniency.   ...>

Koronawirus - pakiet informacji dla konsumentów
Koronawirus - pakiet informacji dla konsumentów

Odwołane loty i wycieczki, nieuczciwe ceny w sklepach, wprowadzające w błąd oferty. Z takimi problemami borykają się konsumenci w czasach zagrożenia epidemiologicznego.    ...>

Uwaga na fałszywe strony udające pośredników szybkich płatności
Uwaga na fałszywe strony udające pośredników szybkich płatności

Komunikat Prokuratury Krajowej, Komendy Głównej Policji, UOKiK, Europejskiego Centrum Konsumenckiego, FinCERT.pl – Bankowego Centrum Cyberbezpieczeństwa ZBP ...>

Do góry

Zobacz także:
Służba Cywilna100-lecie odzyskania niepodległościBezpieczne place zabawEuropejskie Centrum KonsumenckieUE